Jak rozwinąć startup, czyli dobre praktyki iniJOB

22 listopada 2018

Założyć startup jest bardzo prosto. „Innowacyjny” pomysł, rejestracja działalności i jedziemy. Wtedy nie jest ważne, czy ostatecznie coś z tego będzie. Tymczasem 9 na 10 młodych firm upada. A dziennie w Polsce rejestruje się 1000 nowych. Parcie jest. A efektów brak. Przeczytajcie historię o tym, jak rozwinąć startup. Czyli najlepsze praktyki z dwóch i pół roku działania iniJOB.

Wystartuj wreszcie!

Najgorsze co możesz zrobić to nic nie robić. Kiedy spojrzysz w lustro po upływie kolejnych dziesięciu lat i zdasz sobie sprawę, że w sumie stoisz w miejscu, to nie będzie to dobre dla Twojej psychiki.

Ja miałem to szczęście, że korporacyjny układ w mojej poprzedniej firmie dość skutecznie mnie zmotywował do działania. Zwyczajnie zabrałem się (musiałem się zabrać) do praktycznego opracowania pomysłu, który tkwił mi w głowie od wielu miesięcy. Po prostu realnie wziąłem się do roboty.

Jak jest u Ciebie? Masz pomysł, ale boisz się go uruchomić? Nie czekaj na kopa od życia. Wystartuj wreszcie!

Najpierw blog i social media

Nic to nie kosztuje. Uruchomienie bloga i zwiększenie aktywności w mediach społecznościowych. Tak to było w iniJOB. Pierwszą rzeczą, którą zrobiłem było odpalenie poniższego startuplife, włączenie profilu na FB i start działań na LinkedIN.

Dlaczego to ważne? Bo dzięki temu legitymizujesz swój startup. Stajesz się jego twarzą. Budujesz zaufanie i skracasz dystans. Zyskasz na tym bardzo szybko, już przy poszukiwaniu inwestorów.

Blog i social media dają potworną siłę. Nigdy nie wiesz, kiedy, kto i z jaką propozycją się do Ciebie zwróci. Niech internet wie, że Twój startup oddycha, a Ty jesteś jego sercem. Przekonasz się, jak wiele zyskasz.

Potem poszukaj finansowania

Mówi się wiele o dotacjach, o funduszach opływających złotem. I wiecie, co? Ogólnie to prawda.

Sytuacja na rynku jest dość wyjątkowa, bo jest relatywnie prosto otrzymać bezzwrotną pomoc w zakresie dotacji. I jednocześnie pączkują fundusze, w szczególności te dofinansowywane ze środków publicznych (NCBiR czy PFR).

iniJOB rozpoczęło swoje istnienie od złożenia wniosku o dofinansowanie. W chwilę potem powalczyliśmy o finansowanie od inwestorów na platformie Beesfund. Efekt? Po roku działania mieliśmy z grubsza do dyspozycji 1,2 mln zł na rozwój.

To nie jest tak, że te pieniądze leżą na ulicy i wszystko, co musisz zrobić to się po nie schylić. Ale nie jest też tak, że pieniędzy nie ma. Masz pomysł i zrobisz wszystko, żeby go zamienić w działającą firmę? Daję Ci słowo, że pieniądze się znajdą.

Jak są pieniądze to inwestuj w ludzi

Nie ma lepszej trampoliny dla Twojego biznesu niż ludzie. Możesz z nimi wchodzić w partnerstwa, zatrudniać, oferować udziały. To ludzie zbudują wartość Twojego biznesu, wesprą go swoimi kompetencjami, poszukają rozwiązań, na które Ty nie wpadniesz.

Wszystkie dobre rzeczy, które wydarzyły się w iniJOB były efektem pracy ludzi. Jedni wnieśli więcej, inni mniej. Jedni byli krócej, inni dłużej. Ale pomogli. Zawsze. Za to im dziękuję.

Gorszą stroną medalu jest fakt, że startup musi iść do przodu bez względu na wszystko. To oznacza rozstania z ludźmi, czego uniknąć się nie da. Istniejemy zaledwie 2,5 roku, a pożegnań było tak wiele 🙁

Koszty zawsze w ryzach

Przychody są zawsze niższe niż planujesz i przychodzą później niż byś chciał. Chociażby z tej przyczyny musisz zawsze trzymać koszty w ryzach. Przy podłodze. Najniżej jak możesz.

I nawet, kiedy na koncie widzisz pieniądze od inwestorów to nie daj się pokusie nieracjonalnego zwiększania kosztów, rozluźniania pasa. Działaj tak, jakbyś właśnie wydawał ostatnią złotówkę.

Nie zatrudniaj na stałe, dopóki nie musisz. Outsourcing to sposób na elastyczne podejście do generowania kosztów. Wydajesz pieniądze wtedy, kiedy je masz i wtedy, kiedy masz realną potrzebę.

Ale w końcu jest sprzedaż

Akcja trwała kilka miesięcy. A jej finał odbywał się w wakacje. Musiałem zmienić plany urlopowe i w drodze na odpoczynek zrobiłem postój w mieście, w którym mieściła się siedziba naszego pierwszego klienta. Krótkie spodenki zmieniłem na uniform prezesa i dołączyłem do kolegów na finalne spotkanie sprzedażowe. Niedługo potem okazało się, że jest deal!

Sprzedaż przychodzi zawsze, ale nie wiesz, czy do niej dotrwasz. Pokorne słuchanie rynku, klientów, kontrahentów i mozolna praca dadzą w końcu efekt. Wtedy przyjdzie moment, kiedy Twój startup zaczyna mieć prawdziwą wartość.

I tego Ci życzę ?