Jak znaleźć klientów, czyli moja strategia SEO.

25 października 2016

Ludzie szukają informacji tylko wtedy, kiedy ich potrzebują. Smartfon, Google, pytanie, wynik. Powszechny dostęp do zaawansowanych technologii zmienia przyzwyczajenia. Jak znaleźć klientów? Pojawiać się tam, gdzie szukają odpowiedzi. Zrozumieć tryb podejmowania decyzji, wejść kontekstowo z ofertą, sprzedać. O mojej strategii SEO.

Jak ludzie szukają informacji?

Sprzedajesz albo chcesz sprzedawać. Każdy biznes to jakaś forma sprzedaży. Pytanie, w jaki sposób Twoi klienci, kiedy poczują potrzebę, będą szukać tego, co oferujesz? Telefon do znajomych? Facebook? Większość jednak użyje wyszukiwarki, a w szczególności Google. Zapytanie, wyniki, click. Chcesz robić biznes w internecie? Musisz być w Google.

jak znaleźć klientów

Nie nauczę Cię pozycjonowania. Dziedzina tak obszerna, że wymaga oddzielnego bloga. Nie mam do tego wystarczających kompetencji, ale mam doświadczenie, które mówi mi, jak SEO jest ważne dla nowego startupu. Czytając poniższy wpis zrozumiesz moje podejście do pozycjonowania i wyciągniesz wnioski dla siebie. Wskazówki:

  1. SEO jest ważne i musisz o nim myśleć budując biznes w sieci.
  2. Możesz to robić sam, ale potrzebujesz dużo czasu i trochę pieniędzy. Zweryfikuj możliwości.
  3. Możesz to robić z kimś, ale źle wybrany partner bardziej zaszkodzi niż pomoże.
SEO i SEM

Ludzie szukają informacji. I jeżeli używają wyszukiwarki to bezwzględnie dominującym narzędziem jest Google. W odpowiedzi na wpisaną w odpowiednim polu frazę otrzymują listę wyników. Część z nich ma charakter reklamy (SEM – search engine marketing), a część ma formę organiczną (linki do stron traktowanych przez wyszukiwarkę jako najbardziej relewantne do zapytania).

SEO (search engine optimazation) odnosi się do wszystkich czynności (w ramach strony internetowej i poza nią) sprawiających, że Twój portal jest wskazywany przez wyszukiwarkę jako wartościowe źródło informacji. W efekcie  pojawiasz się w tzw. wynikach organicznych. Nie płacisz wprost za reklamę, ale zyskujesz klientów.

Alternatywą jest płatna kampania w Google, czyli SEM. Definiujesz sposób, w jaki wyświetla się reklama Twojej firmy. Ustalasz słowa, które powodują jej uruchomienie. Wskazujesz budżet i decydujesz o intensywności jego użycia. Płacisz za każdy click.

Reklama ważna, ale nie wystarczy

Jak znaleźć klientów? Kupić reklamę, co dziś banalnie proste. Systemy obsługujące kampanie są stworzone coraz częściej tak, żeby jeszcze przed ich zdefiniowaniem zapytać o kartę kredytową. Masz pewność, że „ktoś” zobaczy reklamę. I być może skorzysta z oferty? Być może… Jednak długoterminowe założenie, że model biznesowy będzie polegał na stale funkcjonującej kampanii tylko bywa słuszne. Trudno o uzyskanie rentowności wydając non stop na marketing. Dlatego większość przedsięwzięć internetowych musi bazować na ruchu SEO. Ja też.

Nic za darmo

Po pierwsze SEO kosztuje. Nie licz na to, że wyszukiwarka dostarczy Ci ruch bezpłatnie. Najlepszym potwierdzeniem tej zasady jest niniejszy blog. Publikuję teksty własnego autorstwa, piszę zgodnie ze sztuką SEO, a ruch z wyszukiwarki pozostaje wciąż na poziomie minimalnym. Co będziesz mieć po kwartale prowadzenia bloga?

Potrzebna pokora. Konkurencja jest naprawdę duża. Codziennie powstają miliony artykułów. Wiele wspieranych dodatkowymi działaniami pozycjonerskimi. Dlaczego mój wpis miałby pojawić się wyżej w wynikach wyszukiwania? Nawet jeżeli jest wybitny, dostarcza unikatowej wiedzy, traktuje o temacie lepiej niż inni, to nie przebije się tak po prostu.

Na ogólnym poziomie potrzebuję dwóch rzeczy. Po pierwsze zoptymalizowanego kodu i treści pod roboty Google oceniające ich jakość. Po drugie linków na zewnętrznych stronach kierujących do mojej strony. Obie kosztują. Wprost lub nie.

Jak znaleźć klientów, czyli mój pomysł na SEO

Moja wiedza i możliwości w zakresie pozycjonowania strony nie mają charakteru eksperckiego. Wychodzę jednocześnie założenia, że ten obszar ma dla mnie charakter strategiczny. Przyjmuję przy tym, że będę musiał go oustourcować. Chcę wynająć firmę, która pomoże mi w optymalizacji serwisu pod wyszukiwarkę i pokieruje w efektywnym zdobywaniu linków.

Musi to być ktoś, kto da mi poczucie bezpieczeństwa w ramach podejmowana działań zgodnie z dobrymi praktykami Google. Pozycjonowanie jest dozwolone, a nawet wskazane. Jednak sięganie po działania wychodzące poza akceptowalny katalog grozi karą. Wyjście z tzw. filtra wyszukiwarki jest trudne, kosztowne i czasochłonne. Wiele firm wspierających procesy SEO działa jednak nie bacząc na te ryzyka. Bo przecież ostatecznie to nie będzie ich problem. Mam takie doświadczenia z poprzedniej firmy i stanowczo przed nimi przestrzegam.

Wiem z autopsji, co to filtr w Google. Opowiadałem o tym trochę jeszcze jako prezes Comperii w wywiadzie dla Polskiego Radia 24. Uruchamiając w 2007 roku firmę, nie mieliśmy wiedzy SEO. Zleciliśmy usługę na zewnątrz. Na początku wszystko wyglądało bardzo dobrze, ale później zaczęły się schody. Usługodawca kasuje pieniądze, a z problemem zostajesz sam. Wyjście na prostą zajęło nam parę miesięcy. Nie powielaj naszego błędu.

Dlaczego mam szanse?
  1. Treści. Podstawowym narzędziem, które ma zdecydować o tym, że mój serwis będzie widoczny w Google będzie unikatowość publikowanych na nim treści. Liczę, że będą interesujące dla użytkowników. Na rynku nie ma bezpośredniej konkurencji do mojego projektu. Wyjątkowy kontent pomoże w pozycjonowaniu.
  2. Linki. Planuję wstać zza komputera i promować narzędzie offline. Liczę, że udział w branżowych
    konferencjach i innych kontekstowych wydarzeniach pomoże w budowaniu wiarygodności mojego projektu. W konsekwencji powinny pojawią się linki w sieci potwierdzające wartość publikowanych treści.
  3. Przyjazny kod. Wszystko powyższe przy współpracy z profesjonalną firmą wspierającą procesy SEO. Ma mi pomóc w optymalizowaniu kodu strony tak, aby odpowiadał wytycznym wyszukiwarki.

Jak znaleźć klientów? Proste, prawda? Praca, praca, a sukces przyjdzie.

Chcesz wiedzieć, jak za darmo szkolić się z digital marketingu? Czytelnik polecił mi swojego bloga, więc ja polecam Wam 🙂

  • Czytelnik

    Google często powtarza aby tworzyć stronę pod swoich klientów, a nie pod wyszukiwarkę. Google wie coraz lepiej które strony podbijać, a które zabijać. Uczenie maszynowe niedługo ma jeszcze bardziej do tego zmusić. Niedługo próby sztucznego podbijania wyniku będą kompletnie bezwartościowe… a może już są.

    • Bartek

      Google tak mówi, bo taki buduje wokół siebie PR – „jesteśmy dla użytkownika”. Ale z drugiej strony to przecież algorytmy Googla decydują, czy i na którym miejscu pojawiasz się w wynikach wyszukiwania. Algorytm działa w oparciu o określone założenia. Chcesz tego czy nie treści muszą odpowiadać założeniom algorytmu, żeby były promowane. Inna rzecz – jak działa ten algorytm. Znamy ogólne założenia, słyszymy o jego kolejnych aktualizacjach. Ale szczegółów brak.

      Ogólnie zgadzam się, że treści, funkcjonalności powinny być tworzone pod użytkownika i to w długim okresie jest najlepsza strategia.

  • Michał

    Spotkania branżowe i konferencje to dobry trop, trzeba tylko zadbać by na stronach spotkań znalazł się link. Do tego optymalizacja pod urządzenia mobilne przy zakładanym przez Ciebie zachowaniu użytkownika jest konieczna.
    Teksty piszesz dobre więc z tym problemu raczej nie będzie. Najważniejszy jednak jest dobór słów kluczowych. Nie zawsze te najbardziej logiczne i popularne są najbardziej efektywne jeśli chodzi o sprzedaż. AdWords jednak jest przydatny i zgodzę się, że nie ma sensu przepalać budżetu na mocne promowanie, ale testowe kampanie dla zweryfikowania fraz oraz remarketing dla przypomnienia się niedoszłym klientom jest wskazany. Oczywiście dużo zależy od samego procesu decyzyjnego klienta, ale o tym można długo pisać.
    Dobry tekst. Życzę powodzenia!

    • Bartek

      No właśnie zagadnienie jest dość złożone. Trzeba mieć dobre strategiczne założenia i z głową testować każdy mały szczególik. Dużo wniosków mam z samego bloga – ruch SEO właściwie nie istnieje – za to dominacja ruchu DIRECT i z Social Media. Ciekawy jestem jak to się rozwinie – tutaj też będę eksperymentował.

  • Tomek

    hej,
    śledzę Twojego bloga z doskoku. Prawdopodobnie pominąłem jakieś wpisy. Czy zdradziłeś już choćby branżę w której będziesz działał? Chodzi mi o ogólne określenie sektora. Pozdrawiam