Dotacja dla startupu. Używać, ale ostrożnie.

11 sierpnia 2016

Dotacja dla startupu. Hmm, czy możliwe jest uruchomienie nowego biznesu za unijne pieniądze? To byłoby zbyt proste. Dotacje, choć generalnie korzystne, to źle użyte mogą słono kosztować. O moich doświadczeniach i planach dotacyjnych.

Bez finansowania się nie da

Przygotowanie odpowiedniego poziomu finansowania jest jednym z fundamentów planu na startup. Musisz mieć pieniądze na zrealizowanie inwestycji, która będzie odpowiadać za udostępnianą przez Ciebie usługę. W drugim etapie musisz przewidzieć obsługę kosztów operacyjnych działalności, czyli codziennego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Aż do momentu osiągnięcia rentowności, czyli do czasu, kiedy bieżące przychody pokryją bieżące koszty. O rozważanym przeze mnie planie na finansowanie biznesu zacząłem pisać tutaj. Tym razem temat: dotacja dla startupu.

dotacja dla startupu

Jak działa dotacja dla startupu

Modelowo, w ramach dotacji unijnych najpierw wydajesz własne pieniądze a następnie czekasz na określony procent refundacji poniesionych kosztów. Może chodzić o zbudowanie portalu internetowego, zakup technologii odpowiedzialnej za oczyszczanie zbiornika wodnego, albo na przykład postawienie elektrowni. Istnieje szeroka paleta kryteriów wyznaczających projekty mogące być przedmiotem grantu. Realizujesz inwestycję. Ostatecznie dotacja dla startupu zostaje pozyskana. Gdzie trudność?

Wybór programu

Dostępnych programów w ramach dotacji jest naprawdę cała masa. Część z nich możliwa jest do uzyskania tylko w wybranych geograficznie obszarach kraju. Idąc dalej, dostępność może być zależna od charakterystyki samego beneficjenta, czyli np. formy prawnej prowadzonej działalności, czy czasu jej funkcjonowania. Następne kryterium to cel projektu, czyli odpowiedź na pytanie, czy Twój pomysł znajduje się w katalogu kosztów kwalifikowanych do dofinansowania. Może chodzić o jego innowacyjność, wyjątkowość, ale również potencjalny pożytek dla regionu, czy lokalnej społeczności. I wreszcie kwestia, jakie koszty mogą być refundowane. Badania i rozwój? Produkcja? Wdrożenie? Pracownicy? Marketing? No cóż, zagadnienie dotacji jest bardzo złożone i nie będąc ekspertem trudno jest się w nim poruszać. Moja rada? Skorzystaj z doradztwa! Za darmo – zwracając się do regionalnych instytucji pośredniczących w przyznawaniu grantów. Lub korzystając z usług profesjonalnych doradców wynagradzanych w większości w oparciu o stałą opłatę (kilka do kilkudziesięciu tysięcy złotych za złożenie wniosku) i prowizję za sukces (nawet do kilku procent od wartości dotacji).

Niebanalna dokumentacja

Przygotowanie wniosku o dofinansowanie jest uciążliwe i kłopotliwe. Ilość informacji, które musisz zebrać i dodatkowo odpowiednio opracować w duchu używania języka akceptowalnego dla „machiny oceniającej” to naprawdę duże wyzwanie. Dochodzi cały stos załączników, oświadczeń, czasami umów, czy innych formalnych dokumentów. Nie da się nie zrobić błędu. I znowu ta sama rada. Skorzystaj z doradców.

Realizacja projektu – jeszcze przed przyznaniem grantu

Start właściwych prac nad projektem może formalnie nastąpić dopiero po złożeniu wniosku o dotację. Jednocześnie nie musisz czekać na decyzję w zakresie jej przyznania. Załóżmy jednak, że masz gorący pomysł i bardzo chcesz go wprowadzić w życie – uruchomić swój wymarzony startup. STOP! Jeżeli myślisz o uzyskaniu dotacji, to najpierw zajmij się wnioskiem, a potem nową firmą.

Kolejne wyzwanie to prowadzenie projektu w sposób zgodny z tym co zostało zapisane we wniosku. Załóżmy, że udało Ci się skutecznie złożyć wniosek o dotację. Teraz musisz się zgodzić na pewien poziom utraty elastyczności. Jeżeli odejdziesz od wskazanej wcześniej w dokumentacji formuły prowadzenia biznesu to niestety musisz się liczyć z ryzykiem utraty dofinansowania. A życie przedsiębiorcy z definicji jest nieprzewidywalne. Opisując przyszłość swojego przedsięwzięcia we wniosku o dotację musisz rozminąć się z rzeczywistością, która wydarzy się później. Duża mądrość w tym, żeby zawarte w dokumentacji dotacyjnej informacje nie wiązały Ci przedsiębiorczych rąk.

Rozliczenie projektu

Po zakończeniu realizacji projektu w ustalonych umową o dotację terminach należy rozliczyć projekt. Komisja kontrolna odwiedzi Cię w miejscu prowadzenia projektu i zweryfikuje, czy efekt Twoich działań jest zgodny z oczekiwaniami. W przypadku sukcesu – a tak najczęściej się dzieje – otrzymujesz refundację. Nie oznacza to jednak końca Twoich zobowiązań.

Utrzymanie projektu

Programy unijne zakładają, że finansowany projekt będzie miał określony czas trwałości, tzn. że będzie funkcjonował przez pewien czas po oddaniu projektu. Oczekiwane wskaźniki związane z jego prowadzeniem, np. przychody, będą cyklicznie weryfikowane. W przypadku nie dostarczenia odpowiednich wyników przez beneficjenta może wystąpić konieczność zwrotu dotacji bądź jej części. Dla każdej firmy taka okoliczność byłaby bolesna.

Uwzględnianie dotacji w biznes planie

Stanowczo odradzam uwzględnianie dotacji w biznes planie Twojego startupu. Po pierwsze prawdopodobieństwo uzyskania grantu jest odpowiednio niskie. Po drugie nie ma pewności co do terminów otrzymania pieniędzy. Są też ryzyka związane z realizacją samego projektu. Nie warto.

Dotacje pożądane, niekoniecznie przez startup

Uzyskanie dotacji jest nęcące, ale jest to też wyzwanie.

Mniej chodzi tutaj o pieniądze, które wyłożysz za złożenie wniosku o dofinansowanie. Choć są one nie małe, bo mogą być liczone nawet w dziesiątkach tysięcy złotych.

I może nie tak bardzo boli konieczność ujawnienia szczegółów Twojego pomysłu instytucji finansującej. Czy też szerzej, pokazania go konkurentom – w ramach postępowań przetargowych związanych z wyborem partnerów do realizacji inwestycji. Pamiętamy przecież, że Twój pomysł, gdzieś ktoś już realizował, realizuje, będzie realizować.  Za dużo jest ludzi na świecie, żeby bezrefleksyjnie wierzyć w wyjątkowość koncepcji.

Większym problemem jest czas, który poświęcisz na przygotowanie całej dokumentacji. Dziesiątki stron samego wniosku i drugie tyle, albo i więcej stron składających się na różnego typu załączniki i oświadczenia.

Istota problemu, który może Cię spotkać, jest jednak gdzie indziej. Chodzi o odciągnięcie Twojej uwagi od esencji biznesu. Spada tempo pracy, precyzja i motywacja. Dotacja unijna każe ubrać Twój projekt w garnitur „beneficjenta”. Musisz ustawić trudne do musztrowania procesy biznesowe w ramy „zjadliwe” dla zerojedynkowej maszyny. Przestaniesz wykazywać odpowiednią elastyczność i zaangażowanie do prowadzenia właściwego biznesu. Jeżeli nie masz w tym doświadczenia – nie poradzisz sobie.

Warto, czy nie warto?

Dotacja dla startupu to świetny produkt, pomoc w realizacji marzeń o posiadaniu własnego biznesu. Jednocześnie to duże wyzwanie kosztowe i organizacyjne. Z moją dzisiejszą wiedzą jednak odradzam zupełnie początkującym przedsiębiorcom zaczynanie przygody budowania startupu od dotacji. Jeżeli masz doświadczenie albo ktoś w Twoim otoczeniu może Ci skutecznie pomóc – korzystaj. Co ja zrobię? Raczej powalczę o dotację.

Tymczasem zostań moim wspólnikiem!

 

  • Krzych

    nie ma nic za darmo; dostajesz dotację i bujasz się później z rozliczaniem. ciezki kawalek chlba

  • sojeek

    Może pośrednia opcja: finansowanie społecznościowe np. kickstarter? Brak „garnituru” i rozliczenie tylko z realizacji gotowego produktu.

    • Bartek

      Biorę to też pod uwagę, jednak nie przeanalizowałem jeszcze dokładnie tej opcji. Na tą chwilę koncentruję się na uruchomieniu projektu. W kolejnej fazie będę rozważał również crowdfunding.