Media wdzięcznym partnerem a ja wdzięczny mediom.

18 sierpnia 2016

Mam swoją historię, chcę o niej mówić i chcę, żeby o niej mówiono. Ale funduszy na marketing brak. Co robię? Próbuję zainteresować tematem media. Jeżeli dziennikarze uznają mnie za kogoś intersującego, mogę liczyć na publikacje. Udaje się. Mediom dziękuję, a szanse na sukces rosną.

Media i PR tak ważne jak marketing

Media to siła. Mówią, że czwarta władza. Dlatego współpracę z mediami traktuję w kategoriach strategicznych. Staram się nawiązać relacje z redakcjami próbując zainteresować je swoją historią. Sukcesem jest każda publikacja. Daje szansę zaprezentowania siebie, swojego pomysłu, wizji. Umożliwia nawiązanie nowych znajomości, zwiększenia sieci kontaktów, budowę zainteresowania. Bezcenne.

Warto budować relacje z dziennikarzami, trzeba pamiętać, że oni są partnerami, dlatego nie można ich nigdy traktować instrumentalnie. Kontakt następuje tylko wówczas, kiedy mam coś naprawdę wartościowego do opowiedzenia. Z resztą tak jak z całym podejściem do budowy własnego biznesu. Trzeba twardo stąpać po ziemi, nie opowiadać niestworzonych historii o niewiarygodnym sukcesie jaki przed nami, nie obiecywać nierealnych suksesów, aby tylko ktoś o nas napisał. Trzeba być szczerym i otwartym – ale też jasno mówić o tym, że nie wszystkie szczegóły można ujawnić. Z doświadczenia wiem, że każdy dziennikarz doskonale to rozumie. Rozmowa z dziennikarzami to także doskonały sprawdzian weryfikaujący, czy potrafimy dobrze opowiedzieć o naszym pmyśle. Dziennikarze potrafią zadawać ważne pytania, na które każdy kto poważnie myśli o nowym biznesie musi potrafić odpowiedzieć.

Historia lubi się powtarzać

Co ciekawe, podobną strategię działania przyjęliśmy przed niemal dekadą uruchamiając Comperia.pl – wtedy jeszcze jako SerwisyFinansoweOnline. Zaczęliśmy od eHipoteka.com – pierwszej w Polsce porównywarki kredytów hipotecznych.

Serwisy Finansowe Online Start

Gazeta Giełdy Parkiet

W dniu uruchomienia serwisu zorganizowaliśmy konferencję prasową, na której byli obecni dziennikarze kilku największych w Polsce tytułów. Zaprezentowaliśmy formułę działania nowego serwisu, opowiedzieliśmy o naszych planach, staraliśmy się wyjaśnić wszelkie wątpliwości. Dziennikarze docenili naszą otwartość i pomysł, dzięki czemu w mediach ukazało się wiele publikacji na nasz temat.
Start eHipoteka

Gazeta Prawna

Jak patrzę dziś na pierwsze wzmianki w gazetach o biznesie, który ostatecznie doszedł do poziomu spółki notowanej na GPW, wielokrotnie nagradzanej – m.in. jako najszybciej rozwijająca się spółka w Polsce i druga w Europie środkowo-wschodniej w ramach Deloitte Technology Fast 50 – to wracają te wszystkie emocje. Uświadamiam też sobie, jak dużo pracy przede mną w nowym biznesie…

Współpraca z mediami wtedy ułatwiła nam, młodym przedsiębiorcom, podjąć rozmowy z bankami w zakresie rozpoczęcia współpracy. A trzeba pamiętać, że nowy, mały podmiot gospodarczy ma znaczne trudności do nawiązywania relacji handlowych, w szczególności z tak dużymi podmiotami, jakimi są instytucje finansowe. Co więcej, współpraca z mediami otworzyła nam drzwi do rozmów z inwestorami, których pozyskaliśmy do spółki jeszcze w tym samy roku.

Działanie wielokanałowe

Start młodej firmy jest trudny. Musi się przebić do świadomości ludzi funkcjonujących w ramach wypracowanych schematów. Aby okazał się sukcesem musi być wspierany przez wiele elementów jednocześnie. Marketing, social media, spotkania, prezentacje, znajomi, ale również media. I wydaje mi się, że ten kierunek jest dobry niezależnie od planowanej skali działania biznesu. Choćby dlatego, że każda rozmowa z dziennikarzem jest sprawdzianem dla przedsiębiorcy, testem dla jego wiedzy i wiary w przedsięwzięcie.

StartupLive w mediach

Dla zainteresowanych umieściłem zakładkę, którą mam nadzieję stale uaktualniać. Będzie w niej miejsce do linków, gdzie miałem przyjemność opowiadać o sobie, swoim pomyśle i StartupLive.pl. Zapraszam.

 

Zapraszam również do inicjatywy Wspieram StartupLife.pl

  • Panie Bartku, to jest rzeczywiście wspaniała sprawa, gdy media chcą o nas pisać. Powiem szczerze, że o ile mój projekt rozwija się bardzo fajnie (w dużej mierze dzięki wsparciu finansowemu inwestorów), to z pewnością brakuje nam rozgłosu w mediach.

    Czy ma Pan może jakieś praktyczne wskazówki odnośnie tego jak zacząć, do kogo uderzyć, co cieszy się największym zainteresowaniem mediów?

    Byłbym niezwykle wdzięczny za kilka słów nauki dla mnie i dla mojego projektu.

    • Bartek

      Drogi Michale, po pierwsze warto rozważyć współpracę z agencją PR. Dobra agencja pomoże zbudować formułę komunikacji z mediami, podpowie: jak, kiedy i gdzie. Oczywiście sztuka wybrać dobrą agencję – ale to już inna historia. Natomiast odpowiadając konkretnie na Twoje pytanie: 1. najpierw pytanie, czy interesuje Cię stała bytność w mediach (expert, komentator, spółka publiczna), czy raczej o jednorazową komunikację (np. jakiegoś produktu / pomysłu). 2. W drugim kroku dobór komunikacji / formy dotarcia (czy to mają informacje prasowe, czy indywidualne materiały dla wyselekcjonowanych dziennikarzy). 3. Krok następny to dotarcie do dziennikarzy, którzy mogą być zainteresowani tematem (albo własny research albo pomoc agencji) 4. Współpraca z mediami w zakresie dopracowania samego materiału / przekazu. Mam nadzieję, że to pomoże. Najłatwiej i najbardziej efektywnie wydaje mi się, że byłoby nawiązać współpracę z odpowiednią agencją PR – oni wiedzą jak się zabrać do rzeczy tak, żeby dziennikarze traktowali Cię jak partnera a nie jak kogoś, kto chce plasować na siłę coś w mediach.

      • Z doświadczenia przy moich niewielkich projektach (jeżeli twoje nazwisko nie jest reklamą samą w sobie w branży) to warto zaczynać od małych. Jest mnóstwo portali internetowych, które mają nieduży zasięg ale są bardzo zaanagażowani i dużo chętniej podejmą współpracę. Pamiętam, że jak tworzyłem swoją high-endową grę terenową LARP 2033 to skupiłem się w pierwszej kolejności na 1) Małych portalach branżowych 2) Fanpage’ach tematycznych (bardzo niedoceniane i nośne medium – ludzie je prowadzący często łakną kontentu), 3) Mediach lokalnych. Skonczyło się na propozycji przyjazdu ekipy TVN’u (musiałem odmówić) i artykule w Gazecie Wyborczej – http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,19264347,wnetrze-moskiewskiego-metra-20-lat-po-nuklearnej-katastrofie.html?disableRedirects=true

        Ergo – może to tylko moje doświadczenie, ale duże media same zainteresują się tematem, gdy zobaczą, że jest perspektywiczny. W ogóle nie odzywałem się do TVN’u ani GW a jednak sami mnie znaleźli.

  • Pingback: Działaj i nie ściemniaj jak mój pierwszy milion. - StartupLive.pl()

  • Pingback: Praca do kitu ale zatęsknisz jak rzucisz. - StartupLive.pl()

  • Pingback: Zespół a nie pomysł lub kasa. - StartupLive.pl()