Stawianie celów i ich realizacja, czyli bez planu się nie da.

1 września 2016

Stawianie celów i ich realizacja to rejs do konkretnego portu. Alternatywą jest bezproduktywny dryf zakończony uderzeniem w skały. Weryfikacja założeń krok po kroku jest możliwa tylko wtedy, kiedy wcześniej zostały spisane. Zabieranie się za startup bez konkretnego planu działania to jak skok z motyką na słońce.

Stawianie celów to podstawa

Wiem do czego dążę. Wszystkie cele taktyczne i strategiczne spisałem w jednym arkuszu. Ważne, żeby go stworzyć jeszcze przed startem operacyjnych działań. Dlaczego? Bo włożenie głowy w wir bieżącej pracy powoduje, że znika dystans do rzeczywistości. Skupiasz się na konkretnym działaniu tu i teraz i tracisz z pola widzenia cele strategiczne. Spisanie ich w jednym miejscu umożliwia zawsze łatwy powrót do trzeźwego myślenia pozbawionego niepotrzebnych emocji.

stawianie celów

I weryfikacja

Na każdym odcinku muszę być zdolny do weryfikacji, czy bieżąca sytuacja jest zgodna z oczekiwaną wcześniej. Od mojego debiutu w nowej roli minęły ponad dwa miesiące. Czy to, gdzie jestem dzisiaj mogą uznać za sukces, czy raczej powinienem mierzyć się z poczuciem porażki? Weryfikacja bieżących osiągnięć nie byłaby możliwa, gdyby wcześniej nie były zdefiniowane w ramach planu. Ale plan był, dzięki czemu mogę zawsze sprawdzić, gdzie jestem.

Plan daje oddech

Pisałem o tym, że emocje przedsiębiorcy to prawdziwy roller coaster. Od depresji do euforii. Raz gorzej, raz lepiej. U mnie dzisiaj: lepiej. Równowaga i pewność siebie wraca, kiedy analizuję realizację założeń:

Uruchomienie bloga. Zrobione.
Dopracowanie specyfikacji funkcjonalno – technicznej. Zrobione.
Wybór wykonawcy IT. Zrobione.
Zlecenie IT. Zrobione.
Kontrola kosztów. Jest.
Współpraca z mediami. Jest.
Kontrahenci do współpracy. Wstępnie rozpoznani.

Lista celów na ten rok wciąż długa. Ale patrzę na bieżące wykonanie i czuję, że paradoksalnie najgorsze za mną.

Dobra energia

Jest dla mnie wciąż nie zrozumiałe, jak to się dzieje, że dociera do mnie tak dużo dobrej energii? Zawsze w sposób zupełnie niespodziewany. Otrzymuję telefony, maile, wiadomości na FB od osób, z którymi nie miałem kontaktu od tygodni, miesięcy, czy lat. Wspierają mnie, wyrażają chęć pomocy czy współpracy. Umawiam się na spotkania, które dają mi możliwość zdobywania nowej wiedzy i lepszego ukierunkowywania biznesu. Tematy finansowania, marketingu, strategii rozwoju, PR i wszystkie inne, które składają się na kompleks działań firmy.

Jak to zrozumieć? Kolega poleca: „Sekretna siła spełniania pragnień” Deepaka Chopry jako wytłumaczenie tego co się wokół mnie dzieje. W recenzji czytamy: „Większość ludzi błędnie uznaje takie wydarzenia za zbiegi okoliczności. W istocie zaś są to przebłyski obszaru, gdzie wszystko wydarza się jednocześnie, synchronicznie, gdzie przeszłość, teraźniejszość i przyszłość są jednym.” Ciekawe.

Jak stawiać cele?

Uruchamianie startupu jest jak partia szachów. Debiut, gra środkowa, końcówka. Planowanie na bieżąco i dostosowywanie planu po każdym posunięciu przeciwnika – konkurencji. Bez planu, nie ma szachów i szachisty. Bez stawiania celów nie ma biznesu i przedsiębiorcy.

Naczelny cel to uruchomienie modelu biznesowego, który pozwoli na generowanie wolnych przepływów pieniężnych. Do jego realizacji potrzebna jest realizacja kilku celów strategicznych, z których najważniejszym jest zbudowanie usługi akceptowalnej przez rynek.

Na krótkich odcinkach czasu stawiamy cele taktyczne, typu: uruchomienie prototypu serwisu, wybór wykonawcy określonych usług, itd.

W odstępach dziennych możemy definiować cele operacyjne, jak np. napisanie maila, czy zgłoszenie działalności do Urzędu Skarbowego.

Osobiście spisuję cele strategiczne i taktyczne w elektronicznym notatniku – arkuszu kalkulacyjnym. Wypisuję kolejno jeden po drugim i jeżeli jest taka konieczność, umieszczam przy nich odpowiedni komentarz. Dodatkowo wskazuję oczekiwaną datę realizacji.

Cele operacyjne mam w głowie, na papierowych fiszkach, bądź w notatniku albo w kalendarzu w telefonie.

Wszystko bardzo proste, dostępne pod ręką. Jednocześnie bardzo ważne, bo pozwala nie zagubić się na polu bitwy.

Stawianie celów to nieodzowny mechanizm samorozwoju i rozwoju biznesu. Tak działam.

  • Krzych

    no tak, planowanie to podstawa; tylko jak planować bez doświadczenia? pierwszy startup?